Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta. Pokaż wszystkie posty

Dlaczego nie mogę schudnąć? Czyli o ważności stawianych sobie celów

Jeśli zawodowo nie zajmujemy się zarządzaniem projektami to pewnie nikt nas nie nauczył w jaki sposób powinniśmy pracować nad własnymi planami i celami. Taki niby prosty cel jak "chcę schudnąć" może przerodzić się w wielką walkę. Dlaczego? Jakie błędy popełniają najczęściej klienci, z którymi pracuję?

1. Muszę| powinienem|nnam schudnąć: poczucie powinności, przymusu najczęściej prowadzi do naturalnego oporu z naszej strony.

Rozwiązanie: potraktuj swój cel jako coś pozytywnego, coś co CHCESZ osiągnąć, co przyniesie Ci ogromną satysfakcję, sprawi, że będziesz czuć się wyjątkowo.

2. Stawianie sobie zbyt wysokich celów: " nie od razu Rzym zbudowano". Jeśli mój cel nie jest realistyczny i na przykład postanowię sobie schudnąć 5kg w tydzień to wybieram najprostszą drogę do frustracji. 

Rozwiązanie: pomyśl o tym, co tak naprawdę możesz zrobić, jakie zmiany wprowadzić by z łatwością dojść do celu. By uniknąć frustracji zastanów się nad małymi krokami, które stopniowo doprowadzą Cię do celu.

3. Raz nie zaszkodzi.... Często nie możemy do końca ściśle śledzić naszej diety  (celu). Wtedy jednak nie należy się poddawać i porzucać zamierzonego celu, bo raz "zbłądziliśmy". To nawet lepiej, bo przynajmniej jest bardziej "realnie", bo przecież, gdy skończymy dietę (osiągniemy cel) dalej będziemy narażeni na pokusy. Lepiej powoli przyzwyczajać się do "normalnego życia".

Rozwiązanie: nie karć się jeśli raz, czy dwa zgrzeszysz i nie dotrzymasz postanowienia. Potraktuj to jako dzień ulgowy i kontynuuj z twoim postanowieniem. Nie pozwól by jedna mała "wpadka" zrujnowała cały twój wysiłek.

4. Będę unikać śniadania| kolacji itp: ten błąd odnosi się do wymierzania działań, które nie koniecznie są odpowiednie do osiągnięcia naszego celu. W przypadku odchudzania , i jakiegokolwiek innego celu, warto skonsultować się ze specjalistą, który doradzi nam, co powinniśmy robić, co dla nas jest najlepsze.

Rozwiązanie: nie warto ryzykować i uważać się za eksperta w każdej dziedzinie. Przed podjęciem danego celu skonsultuj się z ekspertem, dzięki temu zadbasz o swoje zdrowie i poznasz nowe metody działania. Osobiście uważam, że nie warto oszczędzać w  sprawach naprawdę dla nas ważnych i lepiej zaufać o osobie, która poświęciła wiele czasu by stać się ekspertem w danej dziedzinie.

DIETA i SPORT


„Jesteś tym, co jesz”, to tytuł książki brytyjskiej ekspertki od żywienia. Dla mnie jest ona bardzo przekonujący i sugestywny. Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym, jak pokarm wpływa na twoje samopoczucie? Kiedy sięgasz po czekoladę, a kiedy masz ochotę na coś słonego? W dzisiejszej psychologii i medycynie już nie oddziela się psychiki od ciała. Ogólne tendencje łączą te dwa elementy, traktując nas, jako całość.

Gdy spożywamy pokarm, do naszego mózgu dochodzą różne sygnały i tworzone są określone substancje chemiczne. Powszechnie znany jest, pokazywany często w filmach, obraz zalanej łzami kobiety zajadającej się czekoladą. Jest w tym pewna prawidłowość. Czekolada sprzyja wytwarzaniu serotoniny w mózgu, neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za dobre samopoczucie. Neuroprzekaźniki, płyny służące do ułatwiania przepływu informacji między neuronami, są niczym naturalne narkotyki. Można się od nich również uzależnić! Przykładem często są sportowcy: podczas sportu wydzielane są endorfiny i wzrasta ilość serotoniny, dlatego nawet pomimo zmęczenia po wysiłku fizycznym czujemy się tak „błogo” i dobrze. Wraz z czasem i regularnością nasz organizm sam domaga się sportu, a tym samym substancji chemicznych wydzielanych podczas ruchu.

“eres lo que comes" es el título del libro de experta británica en la dieta. Para mí es muy convincente y sugestivo.

Sport wpływa pozytywnie nie tylko na nasz humor. Ludzie, którzy uprawiają regularnie sport, lepiej wypadają w testach sprawdzających ich pamięć, a także są bardziej odporni na stres ( http://www.apa.org/gradpsych/2009/09/bad-habits.aspx ).

Ćwiczenia: Jak jedzenie wpływa na samopoczucie: jakie pokarmy poprawiają pamięć i humor?

Zacznij od analizy

Jedzenie często staje się najłatwiejszym i najszybszym „poprawiaczem humoru”. Wiele osób przyznaje się do „zajadania problemów”, sięgając po słodycze, czy słone przekąski. Dlatego warto się zastanowić nad sposobem w jaki jemy, kiedy jemy, co jemy. Jak się czujemy po zjedzeniu poszczególnych potraw. Postaraj się przez tydzień obserwować to co jesz i jak te pokarmy wpływają na twoje nastroje.

Twoja idealna dieta

Istnieje wiele diet, wiele porad dotyczących zdrowego odżywiania się: jedzenia wielu warzyw i owoców, unikanie cukru, alkoholu i tytoniu, czy picia dwóch litrów wody dziennie.

Dla przykładu WHO (światowa organizacja zdrowia) zaleca:
·
utrzymywanie odpowiedniej wagi ciała
·
ograniczenie spożywanego tłuszczu, zwłaszcza tłuszczu trans

· zwiększenie spożywania świeżych owoców, warzyw (zwłaszcza strączkowych, takich jak cieciorka, czy soczewica), pełnych ziaren, orzechów

· ograniczenie cukru
·
ograniczenie spożywania soli

Warto zadbać o to, co jemy, by później nasze ciało nie „odpłaciło się” chorobą. Dlatego zachęcam do poszukania odpowiedniego, zdrowego stylu odżywiania, dopasowanego do twojego stylu życia. Spróbuj wprowadzić chociaż jedną z zalecanych zmian przez okres miesiąca i obserwuj zmiany w twoim samopoczuciu.

Naturalne poprawiacze humoru

Możliwe, że masz już jakąś ulubioną potrawę, na przykład rosół, który twoja babcia gotowała dla Ciebie na poprawę humoru. Takie potrawy, które są raczej „emocjonalne” i swoim smakiem i zapachem przenoszą nas w czasie. Jednak istnieją też potrawy, które dzięki swoim właściwościom oddziałują pozytywnie na nasze ciało. Wlliam Carlezon wraz ze swoim zespołem badaczy z Harvardu odkryli, iż pokarmy wysokie w kwasy omega 3 mają działanie zbliżone w działaniu do leków antydepresyjnych. Do takich pokarmów między innymi zaliczają się: łosoś, sardynki, tuńczyk, czy orzechy włoskie.

Jednakże badacze podkreślają, że poprawę nastroju można zaobserwować po co najmniej 30 dniach od wprowadzenia zmian w diecie. Dlatego zjedzenie od czasu do czasu łososia na obiad, nie przyniesie odpowiednich rezultatów. Podobnie jak z wspominanym wcześniej sportem: należy być sumiennym i cierpliwym, jednak rezultaty przyniosą długotrwałe i pozytywne zmiany.

case study- czyli przykład procesu coachingowego



CASE STUDY: Marta, 34 lata, ODCHUDZANIE

Cel początkowy: praca nad wizerunkiem
Proces coachingowy: Marta myślała nad pracą nad swoim wizerunkiem zarówno w pracy jak i w życiu prywatnych. Głównie chciała być lepiej odbierana przez swoje środowisko. Ważnym czynnikiem, wpływającym na wizerunek była dla niej nadwaga.
Cel coachingowy: Schudnąć 8 kilogramów w 8 tygodni.
Marta: Zawsze było mi trudno schudnąć. Próbowałam już wszystkiego: diety, siłownia, ćwiczenia w domu, ale zawsze kończyło się na niczym. Mój chłopak też już we mnie nie wierzył. Mówię też, bo ja sama już nie potrafiłam uwierzyć, że kiedykolwiek osiągnę idealną wagę. Myślałam, że ważniejszy jest dla nie mój wizerunek: ubrania, styl, fryzura, sposób bycia, a nie tylko bycie szczupłą. Jednak podczas procesu zrozumiałam, że zdrowie i wpływająca na nie waga, są dla mnie bardzo ważne. Gdy podczas procesu zdałam sobie sprawę, że jeśli nie schudnę to nie będę mogła zrealizować większości moich marzeń, przeraziło mnie to. W końcu przestałam myśleć o diecie jako o czymś, co muszę zrobić i zaczęłam spostrzegać ją jako coś, co chcę zrobić.
Rezultat: Marcie udało się schudnąć nawet więcej niż ustaliłyśmy na początku procesu.
Proces: Z Martą pracowałyśmy 2 miesiące, przez 6 sesji, które odbywały się co 2 tygodnie.